Zadzwoń i zamów!
Pon. - Pt. 9:00 - 17:00
+48 91 469 60 49 Darmowa Dostawa
do kasy suma: 0,00 zł
Jedyna na świecie APLIKACJA CHRONIĄCA CAŁĄ RODZINĘ

Granice miłości, a nadopiekuńczość — 6 pomysłów jak uniknąć buntu dziecka.

Jako kochający rodzic chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej. Pragniesz, by było bezpieczne, otaczasz je opieką i starasz się zapewnić wszystko, czego potrzebuje. Pomagasz, wspierasz i roztaczasz ochronny parasol z uwagą obserwując, czy Twojemu kilkulatkowi nie dzieje się żadna krzywda. Pamiętaj jednak, że między opieką a nadopiekuńczością jest ogromna różnica — Twoje podejście i sposób, w jaki wychowujesz swoje dziecko, będzie miało na nie ogromny wpływ w przyszłości. Jak znaleźć granicę między miłością, zdrowym rozsądkiem, a nadopiekuńczością?

Chłopiec i dziewczynka ubrani w szkolne mundurki wychodzą do szkoły żegnani przez młodego mężczyznę w ciemnych włosach i jasnym golfie

Co to jest nadopiekuńczość?

Wbrew pozorom nadopiekuńczego rodzica można rozpoznać bardzo szybko. Kiedy opiekun wyręcza swoją pociechę we wszystkim — po każdej zabawie sam sprząta porozrzucane drobiazgi dziecka, odrabia za niego lekcje, nosi plecak z książkami, telefonuje po kilka lub kilkanaście razy dziennie, czy bez przerwy podtyka jedzenie — kilkulatek nie będzie miał szansy, by nauczyć się samodzielności i odpowiedzialności. Takie dziecko nie będzie wyciągać wniosków z popełnionych przez siebie błędów — będzie uważać, że rodzic wszystko za nie naprawi. Dlatego tak ważne jest, by już od wczesnych lat starać się wychowywać młodego człowieka mądrze — na świadomą osobę, która w dorosłym życiu będzie umiała o siebie zadbać.

Dlaczego rodzice są nadopiekuńczy?

Nadopiekuńczym rodzicom brakuje przede wszystkim zrozumienia, że ich dziecko rośnie, dojrzewa i pragnie stawać się samodzielne. Ciężko im pojąć, że kilkulatek zaczyna dorastać i nadchodzi pora, by pozwolić mu na wykonywanie pewnych czynności na własną rękę — najpierw tych prostszych, jak zakładanie butów, sprzątanie zabawek, czy odrabianie łatwiejszych zadań z matematyki i języka polskiego, a później trudniejszych — jak chociażby samodzielny powrót ze szkoły, kiedy dziecko jest już starsze. Nadopiekuńczy rodzice nie chcą, by ich pociecha popełniała błędy — dlatego wszystko robią za nią i podejmują za nią wszystkie decyzje. Nawet kiedy syn lub córka są już wystarczająco duzi, dorosły wychodzi z założenia, że wszystko zrobi szybciej i lepiej. Tego typu zachowania podcinają dziecku skrzydła i sprawiają, że kilkulatek niczego się nie uczy. Brak samodzielności wywołuje w brzdącu bunt, gniew i agresję, a z czasem może nawet doprowadzić do depresji.

Granice miłości, a nadopiekuńczość, 6 pomysłów jak uniknąć buntu dziecka, czyli zdenerwowana młoda mama w jasnej koszuli siedząca przy kilkuletniej smutnej dziewczynce z tabletem tłumacząca dziecku złe zachowanie

Kiedy pozwolić dziecku na samodzielność?

Nie istnieje jeden moment, w którym myślenie i nastawienie rodziców powinno się zmienić. Dorastanie i usamodzielnianie się dziecka jest procesem i u każdego kilkulatka może on przebiegać inaczej. Ważne, by obserwować swoją pociechę i pomagać jej we wszystkim, kiedy jest mała i faktycznie tego potrzebuje. Z każdym rokiem, kiedy dziecko nabywać będzie nowych umiejętności, wymagać będzie coraz mniejszej opieki — to ważne, by pozwolić mu wtedy uczyć się na własnych błędach, gromadzić własne doświadczenia i czerpać naukę z najmniejszych rzeczy. Wspieraj swojego malucha w dążeniu do samodzielności odpowiednio do jego wieku i potrzeb, które przecież jako rodzic doskonale znasz.

„Jak się nie przewrócisz...”, czyli pozwól dziecku popełniać własne błędy

Żaden rodzic nie chce, by jego dziecku stała się krzywda — to oczywiste! Natomiast nadopiekuńczych rodziców charakteryzuje dodatkowo to, że wolą, by kilkulatek nie zrobił nic, jeśli miałby zrobić coś, nie tak jak trzeba. Z pewnością dobrze znasz powiedzenie „jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz”. Jeśli Twoje dziecko nie popełni pewnych błędów i nie doświadczy konsekwencji, nigdy nie pojmie, czym jest samodzielność i odpowiedzialność. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku — kilkulatek musi uczyć się niezależności w sposób kontrolowany przez rodzica i powinien mieć ku temu odpowiednie warunki.

Nie hamuj rozwoju swojej pociechy. Pozwól jej poznawać świat i nie chroń nadgorliwie przed naturalnymi dla pewnego wieku eksperymentami — nie pozwól, by brakowało jej wiary w siebie i w swoje możliwości. Jeśli dziecko od małego przyzwyczajone będzie do tego, że ktoś za nie posprząta, nakarmi je, czy wszędzie zawiezie, wyrośnie na niesamodzielną osobę, której trudno będzie nawiązywać dobre relacje z innymi ludźmi.

Kilkuletni chłopiec w swetrze w czarno czerwone pasy, sklejający tekturę na zajęciach technicznych

Nadgorliwość, czyli chęć ciągłej kontroli

Nadgorliwy rodzic ma stałą chęć kontrolowania zachowania swojego dziecka. Chce wiedzieć, czy kilkulatek lub nastolatek jest w domu, czy był na pewno w szkole, odrobił lekcje i ubrał się wystarczająco ciepło. Kontroluje potrzeby i musi mieć poczucie, że nad wszystkim panuje. Takie zachowanie dorosłej osoby bardzo często powoduje w dziecku bunt, a nawet niejednokrotnie wywołuje stres, agresję i niechęć. Nie odmawiaj kilkulatkowi możliwości rozwoju! Opiekuj się nim, okazuj miłość i troskę, interesuj się, z kim dziecko się koleguje i spędza wolny czas, ale zachowaj zdrowy rozsądek. Możesz być spokojnym, opanowanym i troskliwym rodzicem. Z pewnością pomogą Ci w tym nowoczesne technologie. W jaki sposób?

Technologie pomocne w wychowaniu dziecka

W dzisiejszych czasach nikogo nie dziwi już widok małego dziecka ze smartfonem. Telefon komórkowy może być ułatwieniem — pomoże Ci być w stałym kontakcie z kilkulatkiem. Trzeba jednak uważać, ponieważ takie urządzenie również może zaszkodzić w budowaniu odpowiedniej i dobrej relacji rodzic-dziecko. Nadgorliwy opiekun potrafi dzwonić do swojej pociechy po kilka lub kilkanaście razy dziennie — nie tędy droga! Kiedy rodzic telefonuje do syna lub córki, by upewnić się, że dziecko jest już po zajęciach i odpoczywa w domu, nie ma w tym oczywiście nic złego i nieprawidłowego. Jeśli jednak przy pomocy ciągłych telefonów dorosły kontroluje każdy krok kilkulatka i panikuje w momencie chwilowego braku kontaktu, należałoby się zastanowić, czy nie mamy do czynienia z nadgorliwością. Bardzo ciekawą alternatywą, która może być odpowiednim sposobem na dyskretną kontrolę rodzicielską, jest smartwatch GPS dla dziecka z aplikacją, którą opiekun instaluje na swoim smartfonie. Jak to działa?

Młoda kobieta w jasnej koszuli, stojąca przy oknie, trzymająca w dłoniach telefon komórkowy

Smartwatch z GPS dla dziecka, spokój dla rodzica

Aby dyskretnie kontrolować swoją pociechę, bez obawy o bunt i kłótnie, warto sięgnąć po nowoczesne rozwiązanie, jakim jest smartwatch z GPS z dedykowaną aplikacją. Inteligentny zegarek pełni tu nie tylko funkcję modnego i ciekawego gadżetu dla dziecka. Jest także lokalizatorem, który łącząc się z aplikacją zainstalowaną na telefonie opiekuna, zawsze wskaże nam dokładne miejsce pobytu naszego syna lub córki. Z poziomu aplikacji rodzic bez konieczności dzwonienia, może nie tylko dowiedzieć się, czy kilkulatek dotarł bezpiecznie do szkoły, wrócił do domu, czy przebywa na zajęciach dodatkowych lub placu zabaw — z powodzeniem ustawi indywidualne strefy bezpieczeństwa, o których opuszczeniu, i o powrocie, do których zostanie poinformowany za pomocą odpowiedniego alertu. Jeśli z dzieckiem zbyt długo nie będzie kontaktu, zamiast zamartwiać się i stresować, opiekun może uruchomić dyskretny nasłuch otoczenia i przysłuchać się, co w danej chwili robi jego pociecha. Dziecko nie odbiera w takiej chwili żadnego powiadomienia — nie wie, że rodzic sprawdza, czy nie dzieje się nic złego. Czuje się w pełni samodzielne!

Przykładem takiego urządzenia i usługi jest smartwatch GJD.06 z aplikacją Bezpieczna Rodzina. Inteligentny zegarek doskonale sprawdza się także jako telefon — umożliwia zarówno wykonanie, jak i odebranie połączenia od numerów zapisanych w aplikacji. Co więcej, jest też swego rodzaju zabezpieczeniem dla kilkulatka na wypadek wystąpienia niebezpiecznej sytuacji. Na smartwatchu znajduje się przycisk SOS — po jego przytrzymaniu, dziecko wysyła na telefon rodzica powiadomienie z prośbą o jak najszybszą pomoc. Nie musisz więc nieustannie martwić się o to, czy Twoja pociecha jest bezpieczna — jeżeli wydarzy się coś niepokojącego, od razu się o tym dowiesz.

Jak uniknąć buntu dziecka — 6 pomysłów

Niektórym nadgorliwym rodzicom ciężko jest zmienić swoje przyzwyczajenia. Nie wyobrażają sobie innego funkcjonowania i nie potrafią wprowadzić zmian. Są jednak proste sposoby, które mogą pomóc uniknąć buntu kilkulatka. Co warto zrobić?

Pomyśl o smartwatchu z GPS

Smartwatch z GPS jest nie tylko gadżetem, który kilkulatek z dumą i radością nosi na swoim nadgarstku. Dzięki funkcji telefonu, lokalizacji, możliwości wyznaczania stref bezpieczeństwa, uruchomienia nasłuchu, czy wysłania powiadomienia SOS, jest doskonałym pomysłem na dyskretną kontrolę rodzicielską. Jeśli nie wiesz, gdzie przebywa Twoja pociecha, a nie daje Ci to spokoju — wygodnie lokalizujesz ją w aplikacji.

Koniec z ciągłym narzekaniem

Twoje dziecko denerwuje się i buntuje, bo ciągle zwracasz mu na coś uwagę i narzekasz? Nie rób tego nagminnie. Przypomnij kilkulatkowi tylko raz o tym, że powinien coś zrobić i daj mu się wykazać.

Kilkuletni chłopiec w ciemnych włosach, siedzący z mamą na podłodze i malujący coś na kartce papieru

Pozwól dziecku ponosić konsekwencje

Podejdź do wszystkiego bardziej racjonalnie i pozwól dziecku na własne pomyłki. Kiedy kilkulatek zrobi bałagan, zepsuje swoją ulubioną zabawkę, czy zniszczy jakąś rzecz, nie naprawiaj jego błędu — jeśli zobaczy, że musi ponieść konsekwencje, na drugi raz będzie bardziej uważny.

Rozmawiaj i przekazuj kluczowe wartości

W dzisiejszym pędzącym świecie, czasem trudno nam znaleźć przynajmniej chwilę na to, aby ze swoim dzieckiem po prostu porozmawiać. Nie zapominaj o tym, że to właśnie od Ciebie kilkulatek uczy się pewnych nawyków i zachowań. Stawiaj nacisk na wartości takie jak prawda, szczerość i zaufanie. Niech Twoje dziecko wie, że jesteś nie tylko rodzicem, ale i przyjacielem, z którym zawsze o wszystkim może porozmawiać.

Kilkuletni chłopiec w białym fartuchu stojący przy tablicy, udający, że wykonuje chemiczne doświadczenie

Pozwól dziecku rozwijać własne pasje

Twoje niezrealizowane marzenia nie muszą być marzeniami Twojego dziecka. Tak samo, jak Twoje pasje nie muszą okazać się hobby Twojej pociechy. Oczywiście — pokaż kilkulatkowi, czym się interesujesz, staraj się zaszczepić w nim miłość do rzeczy, które sam lubisz — z drugiej strony pozwól mu mieć też własne zainteresowania i wspieraj go w realizacji jego własnych planów.

Ucz dziecko, że nie zawsze może dostać to, czego chce

Dzieci bardzo często marzą o wielu zabawkach, nowych ubraniach, czy drogich przedmiotach, które czasem mogą być kompletnie nieprzydatne. Nie przyzwyczajaj dziecka do tego, że zawsze dostanie każdą rzecz, o którą poprosi. Spełniaj jego marzenia i sprawiaj radość — ale znajdź złoty środek i naucz się czasem mówić „nie”. Kilkulatek, który zawsze dostaje wszystko, na co ma ochotę, zbuntuje się zawsze, kiedy chociaż raz coś pójdzie nie po jego myśli.

Dwoje dzieci leżących na łóżku oglądających telewizję i ich rodzice w tle, siedzący za nimi na sofie

Odzyskaj spokój

Każde dziecko potrzebuje miłości, zrozumienia i wsparcia w każdym okresie swojego życia. Pamiętaj — nie musisz być nadopiekuńczym rodzicem. To, jakie masz podejście do swojej pociechy, czego ją uczysz i co jej pokazujesz, ukształtuje jej charakter na przyszłość. Pozwól więc dziecku popełniać własne błędy. Chroń je, ale nie chowaj pod ochronnym parasolem, pod którym brak będzie nauki samodzielności.

 

Komentarze do wpisu (0)
Zostaw komentarz
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium